Jak jest z tą ograniczoną odpowiedzialnością w spółce z o.o.? Czy rzeczywiście jest całkowiecie ograniczona?
Rozpatrując zagadnienie odpowiedzialności w tego rodzaju spółki należy odnieść się do dwóch zagadnień: odpowiedzialności wspólników (udziałowców) oraz organu zarządzającego, czyli członków zarządu.
Odpowiedzialność wspólnika
Odpowiedzialność wspólników za zobowiązania spółki jest ograniczona do wysokości wniesionego przez nich kapitału zakładowego, co oznacza, że w razie problemów finansowych spółki, prywatne majątki wspólników nie są zagrożone.
Innymi słowy – wspólnik ryzykuje tylko tym, co włożył do spółki, a nie tym, co posiada prywatnie.
Odpowiedzialność członka zarządu
Co do zasady odpowiedzialność członków zarządu lub członków organu nadzorczego (np. rady nadzorczej) wygląda podobnie – nie ryzykują oni majątkiem własnym, o ile nie przekraczają zakresu nadanych im uprawnień w związku z pełnioną funkcją w danym organie i działają oni zgodnie z prawem.
Istnieją jednak pewne sytuacje, w których członkowie zarządu czy rady nadzorczej będą ponosić odpowiedzialność.
Wśród nich można wymienić np. działanie lub zaniechanie sprzeczne z prawem lub postanowieniami umowy spółki – wówczas taki członek ponosi odpowiedzialność wobec spółki.
W innej sytuacji, jeśli egzekucja prowadzona przez osobę trzecią w stosunku do spółki okaże bezskuteczna, tj. spółka nie będzie posiadała wystarczającego majątku w celu zaspokojenia wierzyciela, wówczas taki członek zarządu będzie odpowiadał solidarnie ze spółką z jej zobowiązania.
Solidarność będzie polegała na tym, że jeśli dana spółka pozostaje niewypłacalna, wierzyciel może żądać spłaty zasądzonego zadłużenia od członka zarządu w pełnej wysokości – co za tym idzie, tak odpowiedzialność nie jest już w zasadzie ograniczona. W przypadku przyznania przez właściwy sąd tytułu wykonawczego, członek zarządu nie może uwolnić się od odpowiedzialności i musi spłacić wierzyciela spółki.
Jak wygląda procedura ponoszenia odpowiedzialności przez członka zarządu?
Najlepiej będzie przedstawić to na przykładzie:
Wyobraź sobie, że spółka X nawiązuje współpracę z Janem Kowalskim (JK), który produkuje krzesła. W trakcie współpracy spółka zamawia towar na kwotę 100 000 zł, jednak nie spłaca swojego zobowiązania w terminie. JK pozywa spółkę i uzyskuje prawomocny wyrok, kieruje sprawę do odpowiedniego komornika w celu odzyskania swoich pieniędzy.
W toku egzekucji okazuje się, że spółka nie posiada żadnego majątku, z którego można by prowadzić egzekucję, wobec tego JK kieruje do sądu pozew przeciwko członkom zarządu z artykułu 299 kodeksu spółek handlowych i wygrywa sprawę. Teraz JK może rozpocząć postępowanie egzekucyjne przeciwko tym członkom zarządu i żądać spłaty zadłużenia.
W powyższym należy mieć na względzie, że cała procedura trwa nawet kilka lat i przez ten czas po pierwsze urosły należne odsetki za nieterminową płatność spółki oraz doszły do tej kwoty poniesione przez JK koszty sądowe, zastępstwa procesowego oraz ustalone przez komornika koszty bezskutecznej egzekucji wobec spółki. Powyższe powoduje, że członek zarządu nie będzie miał do spłaty 100 000 zł, ale kwotę znacznie (nawet dwukrotnie!) wyższą. A wszystko odbędzie się zgodnie z prawem…
Czy członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności?
Tak! Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa powyżej, m.in.:
- jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości
- jeśli wykaże, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez jego winy
- jeśli wykaże, że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości wierzyciel nie poniósł szkody.
Oznacza to, że w sytuacji, kiedy członek zarządu widzi, że spółka zaczyna mieć problemy finansowe i nie jest w stanie uregulować wszystkich swoich zobowiązań, powinien dążyć do tego, aby ogłosić upadłość spółki a co najmniej otworzyć postępowanie restrukturyzacyjne lub układowe z wierzycielami spółki.
Już za tydzień zapraszam na ostatni wpis z tego cyklu, który będzie dotyczył likwidacji spółki z o.o.


